Rosja woli Gaz

foto: Lada

Jaka jest przyszłość motoryzacji? Według głosu Brukseli bardzo jasna – rozwój samochodów o napędzie elektrycznym, a w późniejszym czasie wprowadzenie pojazdów autonomicznych, których nie będzie trzeba prowadzić. Są na świecie kraje, które całkowicie się z tym poglądem nie zgadzają, jednym z nich jest Rosja.

Elektromobilność to przyszłość. Tak głosi hasło UE i polskiego rządu. Na naszych ulicach pojawia się coraz więcej osobówek oraz autobusów zasilanych prądem (choć wciąż jest ich mało). Fala elektryfikacji transportu napędzana jest za sprawą decyzji politycznych, a nie sympatii koncernów motoryzacyjnych do tej formy alternatywnego napędu.

Niet dla prądu

Za naszą wschodnią granicą podejście do elektromobilności jest zupełnie inne. Na ten temat wypowiedział się sam Władimir Putin. Według prezydenta Rosji rozrost parku samochodów elektrycznych przyniesie jego krajowi więcej problemów niż pożytku. Istotną trudnością jest produkcja energii potrzebnej do zasilania pojazdów. Znacznie obciąży ona system energetyczny kraju oraz zmusi do wprowadzenia wielkich inwestycji w tym zakresie. Nie bez znaczenia jest również bardzo wysoki koszt zakupu środka transportu z takim napędem. W Rosji pojawiają się opinie, że tak naprawdę elektryczne samochody stanowią zagrożenie dla środowiska naturalnego. Wynika to z energochłonnego procesu produkcji oraz późniejszych problemów z ich utylizacją.

Nie jest tajemnicą, że dla największych graczy produkcja aut elektrycznych przynosi finansowe straty. Szczerze na ten temat wypowiedział się Nissan, tracący na każdym Leafie 2500 USD, Fiat oraz GM. Działający na Starym Kontynencie producenci poniekąd zmuszeni są do wprowadzania aut elektrycznych ze względu na wymóg utrzymania niskiej średniej emisji CO2 (obecnie max 130 g/km, a od 2020 – 95 g/km).

Tylko Gaz

Jeśli nie elektryczność to w takim razie co? Rosjanie stawiają na gaz ziemny w formie sprężonej – CNG lub ciekłej – LNG. Cechą gazu ziemnego jest bardzo mała zawartość węgla. Podczas spalania tego paliwa powstaje znacznie mniej szkodliwych substancji niż w przypadku paliw pochodzących z rafinacji ropy naftowej, w tym popularnego u nas LPG.

W dodatku zastosowanie sprężonego gazu ziemnego nie wymaga znacznych nakładów w dostosowaniu pojazdów.

Poniekąd rosyjskie stanowisko podzielane jest również w Polsce. Niedawno podpisana przez Prezydenta Andrzeja Dudę ustawa o elektromobilności, promuje również inne rodzaje alternatywnych napędów – w tym właśnie CNG i LNG. Na razie problemem jest mała liczba stacji, gdzie możemy zatankować to gazowe paliwo. Być może nowa ustawa cokolwiek zmieni w tej sprawie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *