Auta moskiewskiej parady

ZiŁ-41044 (115W) / foto: autowp.ru

9 dzień maja, to wielkie święto dla naszego wschodniego sąsiada – Dzień zwycięstwa. Jedną z jego części jest parada wojskowa na Placu Czerwonym w Moskwie. Czołgi, transportery oraz samoloty to największe atrakcje majowej imprezy. Jednak i samochody odgrywają w niej istotną rolę. Unikatowe paradne kabriolety od ponad 60 lat otwierają każdą moskiewską paradę.

Tradycja corocznych parad wojskowych na Placu Czerwonym z udziałem techniki wojskowej powstała po objęciu władzy przez bolszewików. Aż do 1968 roku organizowano dwie parady rocznie – 1 maja oraz 7 listopada (rewolucja październikowa). W okrągłe rocznice zwycięstwa nad Niemcami (np. w roku 1965), impreza 1 majowa ustępowała miejsca rocznicowej – 9 maja. W latach 1969-1990 standardem stała się jedna defilada w listopadzie, wyjątki miały miejsce w 1970, 1985 i 1990 roku, kiedy postanowiono uczcić zakończenie wojny. Parady wojskowe w obecnym terminie organizowane są cyklicznie od 1995 roku.

Przez 35 lat otwarcia parad dokonywano na koniach. Dopiero 1 maja 1953 roku wykorzystano paradne kabriolety.

ZiS-110B (1953-1959)

Pierwszym modelem reprezentacyjnego kabrioletu, jaki wjechał na Plac Czerwony, był ZiS-110B. Historia ZiSa-110 rozpoczęłą się w 1945 roku. Wówczas sześciometrowa limuzyna zaczęła zastępować w garażach stalinowskich prominentów przedwojennego ZiSa-101. Nowy model przez pierwsze lata powstawał wyłącznie w wersji z nadwoziem zamkniętym. Na kabriolet trzeba było poczekać do 1949 roku. Zanim ZiSy-110B trafiły na paradny szlak, wykorzystywano je w roli luksusowych pojazdów dla komunistycznych dygnitarzy i ich gości. W latach 50. i 60. prawie każda wizyta państwowa w Moskwie rozpoczynała się od dostojnego przejazdu otwartym ZiSem wśród wiwatujących tłumów.

ZiS-110B / foto: autowp.ru

ZiSy na parady wprowadził w 1953 roku Nikołaj Bułganin, ówczesny mister obrony ZSRR. Ważący ponad 2600 kg i mierzący 6 metrów długości samochód wydawał się świetnym symbolem radzieckiej mocarstwowości. Wersja defiladowa nie posiadała istotnych zmian technicznych względem aut seryjnych. Pod maską pracował benzynowy silnik V8 o pojemności 6005 cm i mocy 140 KM. Jednostkę napędową połączono z 3-biegową skrzynią manualną. Niewielkie różnice dotyczyły wnętrza, które dostosowano do jazdy dla osoby stojącej oraz wyposażono w sprzęt do nagłośnienia.

ZiS-110B / foto: autowp.ru

Ciekawostkę stanowi szary kolor, na jaki malowano moskiewskie auta. Odcień szarości odpowiadał jesienno-zimowemu ubiorowi galowemu marszałków. W tym czasie organizowano dwie parady – majową i listopadową, jednak to święto z okazji rewolucji październikowej uważano za ważniejsze. Stąd postawienie na barwy zimowe.

ZiŁ-111W (1960-1971)

Koniec lat 50. i początek 60. to czas intensywnej rywalizacji między wschodem i zachodem. Znaczny rozwój techniki, w tym wojskowej i kosmicznej wpłynął na światowe trendy. W motoryzacji standardem stały się spiczaste ogony, wieńczące każde prestiżowe auto. Nawiązująca do przedwojennych korzeni sylwetka modelu 110, bardzo się zestarzała i nie przynosiła dumy wielkiemu państwu.

ZiŁ-111W / foto: autowp.ru

Konieczne stało się przedstawienie nowej reprezentacyjnej limuzyny. Już w 1958 roku do produkcji został wprowadzony ZiŁ-111. Idealnie wpisujące się w modę lat 50. auto wyposażono w 200 konny ośmiocylindrowy silnik widlasty o pojemności 5,97 litra. Rewolucyjną nowość stanowiła skrzynia biegów – automatyczna o dwóch przełożeniach.

Otwarta wersja – ZiŁ-111W pojawiła się na moskiewskiej paradzie w 1960 roku. Jej produkcja trwała dwa lata (1960-1962) i zakończyła się po wyprodukowaniu zaledwie 12 egzemplarzy kabrioletów.

ZiŁ-111W / foto: autowp.ru

Pod koniec 1962 roku zaprezentowano ZiŁa-111G ze znacznie zmodernizowanym nadwoziem. Unowocześniony ZiŁ doczekał się również swojej otwartej odmiany o oznaczeniu 111D, jednak nigdy nie była ona wykorzystywana podczas parad w Moskwie.

ZiŁ-117W (1972-1980)

Po 12-letniej służbie skrzydlate stojedenastki ustąpiły miejsca nowocześniejszym i dostojniejszym ZiŁom 117W. Nowe auto oznaczało nie tylko zmianę generacji, ale również i koncepcji paradnego pojazdu. Starsze typy 110B i 111W były wielkimi kabrioletami zbudowanymi na bazie 4-drzwiowych limuzyn o długości ponad 6 metrów. Wprowadzony do produkcji w 1967 roku ZiŁ-114, pod względem wymiarów znacznie przebił swoich poprzedników. Radziecka megalomania stworzyła limuzynę o długości 6,3 m oraz rozstawie osi 3,88 m. Dla partyjnych dygnitarzy drogowy krążownik był powodem do dumy, jednak podczas oficjalnego święta pojazd o wielkości małego autobusu stanowił wyłącznie problem.

ZiŁ-117W w Sankt-Petersburgu / foto: autowp.ru

Na szczęście inżynierowie z Moskwy zdawali sobie sprawę, że stworzony przez nich gigant potrzebuje mniejszej i bardziej uniwersalnej odmiany. W 1971 roku powstał 4-drzwiowy sedan ZiŁ-117 z rozstawem osi zmniejszonym aż o 58 cm. I to właśnie na jego bazie opracowano kabriolet – tym razem 2-drzwiowy. Pod maską tradycyjnie wsadzono jednostkę V8 – 6,96 l oraz mocy 275 KM, którą połączono z 3-biegowym automatem.

Na Placu Czerwonym ZiŁy-117W pojawiały się regularnie w latach 1972-1980. Po zakończeniu służby w Moskwie zostały przekazane do Leningradu (Sankt-Petersburga), gdzie wyjeżdżały na parady w latach 1981-2008 i ponownie 2015-2018.

ZiŁ-41044 (1981-2009)

Kolejna zmiana nastąpiła w 1981 roku. Miejsce ZiŁa-117W zajął typ 115W, który w myśl stosowanego od końca lat 70. systemu oznaczania radzieckich aut nosił oznaczenie 41044. W istocie był to solidnie zmodernizowany poprzednik – zmiany objęły panele nadwozia oraz elementy napędu.

ZiŁ-41044 (115W) / foto: autowp.ru

Po raz kolejny pod maskę wsadzono większy silnik. Pojemność skokowa urosła aż do 7,7 litra, z których uzyskiwano 315 KM. ZiŁ-41044 został ostatnim defiladowym samochodem Związku Radzieckiego. Ich kariera w kraju rad zakończyła się w 1990 roku. Powrót na Plac Czerwony nastąpił dopiero 5 lat później, z okazji 50 rocznicy zakończenia II wojny światowej.

ZiŁ-41041 AMG (2010-2018)

Po objęciu władzy przez Władimira Putina powrócono do idei wielkich parad wojskowych w stylu radzieckim. W scenariuszu wydarzenia ważną rolę odgrywały reprezentacyjne samochody. W XXI wiek Rosja wkroczyła z małą flotą paradnych kabrioletów pamiętających czasy radzieckie. Moskiewskie ZiŁy zbliżały się do 30 roku służby, a wozy z Petersburga były o 10 lat starsze. Początkowo planowano remont i modernizację sześciu ZiŁów (117W i 115W). Niestety okazało się, że prace potrwają ponad rok, co wykluczy auta z możliwości wzięcia udziału w jednej lub nawet dwóch paradach. Na takie ryzyko rosyjski MON nie mógł sobie pozwolić. Zaprojektowanie całkowicie nowego modelu również nie wchodziło w grę – nie było czasu, pieniędzy i możliwości. O zamianie na produkt zagraniczny nawet nie chciano słyszeć.

ZiŁ-41041 AMG / foto: autowp.ru

Za sprawą firmy Atlant-Delta pojawiła się koncepcja stworzenia nowych ZiŁów z wykorzystaniem zagranicznych komponentów. Projekt ruszył w 2007 roku. Nowe auta pod względem wymiarów miały odpowiadać starym 41044, a ich wygląd musiał nawiązywać do modelu 41047 – ostatniej modernizacji limuzyny. Od podstaw opracowano wnętrze, wykończone skórą i drewnem. Zmianie uległ lakier nadwozia – z szarego na czarny, co wynikało z konieczności dostosowania do koloru garnituru ministra obrony Rosji.

Bazą techniczną zostało ramowe podwozie amerykańskiego pick-upa GMC Sierra 2500 z silnikiem V8 6,0 o mocy 353 KM oraz 6-biegową skrzynią automatyczną. Nadwozia wykonano poprzez modernizację i remont trzech używanych ZiŁ-ów 41041, czyli sedanów o skróconym rozstawie osi. Właśnie z tego powodu, czarne kabriolety znane są pod nazwą ZiŁ-41041 AMG, chociaż ich oznaczenie nadane przez producenta to GAZ SP45.

ZiŁ-41041 AMG / foto: autowp.ru

Nowe paradne wozy zostały wykonane pod koniec 2009 roku i wzięły po raz pierwszy udział w paradzie 9 maja 2010 roku. W 2019 roku ZiŁy przekazano do Sankt-Petersburga, gdzie będą pewnie wykorzystywane przez kilkanaście, a może i kilkadziesiąt lat.

Aurus Senat (2019)

Aurus / foto: autowp.ru

W zeszłym roku Władimir Putin zasiadł na tylnej kanapie Aurusa Senat Limousine. Marzenie prezydenta o zastąpieniu Mercedesa luksusowym autem rodzimej produkcji spełniło się po wielu latach wyczekiwania. Na ten rok przygotowano koleją premierę – Aurusa w wersji paradnej. Podobnie jak ostatnie ZiŁy, Aurus to dwudrzwiowy kabriolet lakierowany na czarno. Pod maską gości benzynowy podwójnie doładowany silnik V8 o pojemności 4,4 l i mocy 598 KM, z którym współpracuje motor elektryczny. Jednostka napędowa została opracowana w rosyjskim instytucie NAMI wspólnie z inżynierami Porsche Engineering. Napęd przenoszony jest na wszystkie koła poprzez 9-biegową skrzynię automatyczną R932 rosyjskiej firmy Kate.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *