Zielony jamnik w obcych rękach?

foto: Solaris Bus & Coach

Choć przyjęło się powtarzać, że polskiej motoryzacji już nie ma, to jednak po 1989 roku naszemu przemysłowi udało się wyspecjalizować w jednej dziedzinie – produkcji autobusów. Szczególne osiągnięcia na tym polu ma producent spod Poznania, firma Solaris Bus & Coach.

Paryż, Berlin, Praga, czy Wilno – to jedne z wielu miast, po których codziennie poruszają się autobusy, trolejbusy lub tramwaje polskiej marki z zielonym jamnikiem na masce. Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna” firma, która osiągnęła niezwykły sukces, staje przed możliwością przejścia w ręce zagranicznego inwestora. Według dziennika w grę wchodzą przedsiębiorcy z Turcji oraz Chin.

Ofiara własnego sukcesu?

Przez ostatnie lata Solaris inwestował w rozwój pojazdów z napędami alternatywnymi. Stopniowo do oferty wprowadzał pojazdy zasilane gazem ziemnym CNG, hybrydy o różnej konfiguracji napędu, autobusy w pełni elektryczne, a nawet wyposażone w ogniwa paliwowe zasilane wodorem.

Nie da się ukryć, że Solaris wysoko postawił poprzeczkę w zakresie napędów alternatywnych. Polska firma pod tym względem wyprzedziła nawet tak mocnych graczy, jak Mercedes-Benz lub MAN, którzy dopiero w tym roku wprowadzą autobusy elektryczne. Ciągły rozwój wymaga stałego przypływu środków pieniężnych – w tym od partnerów zewnętrznych. Być może polskiej firmie brakuje już możliwości finansowych do realizacji bardzo ambitnych planów?

Rodzinny biznes

Mająca już prawie 25 lat firma, wciąż pozostaje w rękach założycieli – małżeństwa Krzysztofa i Solange Olszewskich. Naturalną drogą dla rodzinnej firmy wydaje się przekazanie sterów dzieciom – Małgorzacie oraz Janowi, którzy w przeszłości pracowali w familijnym biznesie. Według DGP syn Państwa Olszewskich nie stroni od podjęcia kierowniczej roli w Solarisie. Pojawiają się informacje, że to jednak względy osobiste miały kluczowy wpływ na podjęcie decyzji o sprzedaży zasłużonego dla polskiej motoryzacji przedsiębiorstwa.

Nie jest dobrze

Czy decyzja o sprzedaży firmy w obce ręce jest słuszna? W mojej opinii nie. Na rynku autobusów panuje o wiele większy udział narodowych producentów niż w pozostałych sektorach motoryzacji (samochody osobowe, ciężarówki). Praktycznie każdy europejski kraj ma własnych wytwórców autobusów, kontrolowanych przez narodowy kapitał. Tak jest w Niemczech, Włoszech, Czechach, Rosji, a nawet w Serbii czy na Białorusi. Jeśli Solaris przejdzie pod kontrolę obcego kapitału, będzie to wydarzenie na skalę europejską.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *