Ciężarówka z sąsiedztwa

 

foto: MAZ

Europejski rynek samochodów ciężarowych od lat zdominowany jest przez Wielką Siódemkę – czyli siedem marek, których pojazdy są najczęściej spotykane na drogowych szlakach starego kontynentu. A co z konkurencją? W UE praktycznie jej nie ma, natomiast na wschodzie swoich sił próbują lokalni producenci. Jednym z nich jest białoruski MAZ, który właśnie wprowadził nową serię ciężarówek spełniających wymagania normy Euro 6.

Poza największymi graczami istnieją również mniejsi producenci, nie odgrywający znaczącej roli na rynku. W tej grupie jest i nasz rodzimy Jelcz, który od 15 lat zajmuje się wyłącznie produkcją wyspecjalizowanych pojazdów na potrzeby wojska. Największy opór siedmiu dominującym markom (DAF, Iveco, MAN, Mercedes-Benz, Renault, Scania i Volvo) stawiają producenci z byłego ZSRR – rosyjski Kamaz i białoruski MAZ. Fabryka z Mińska właśnie dokonała wielkiego kroku na drodze do zwiększenia swojej konkurencyjności i możliwości wejścia na wymagający rynek Unii Europejskiej. Wszystko za sprawą wprowadzenia do produkcji ciągnika siodłowego nowej generacji MAZ-5440M9.

Nowoczesność ze wschodu

Nowa białoruska ciężarówka po raz pierwszy została zaprezentowana w 2014 roku. Przez 4 lata prototypowe pojazdy były testowane na drogach m.in. Białorusi, Rosji, Niemiec, Czech i Węgier oraz udoskonalane pod względem technicznym i wizualnym. Inżynierowie z Mińska nacisk prac rozwojowych położyli na poprawę ergonomii miejsca kierowcy oraz izolację akustyczną kabiny.

Nowy MAZ znacznie różni się pod względem wyglądu od swoich poprzedników i nie ustępuje na tym polu ciężarówkom zachodnim, a tym bardziej wyrobom produkcji rosyjskiej. Jednak to co najważniejsze znajduje się pod kabiną. Silnik Mercedes-Benz OM471 – sześciocylindrowa jednostka wysokoprężna o pojemności skokowej 12,8 l, generująca moc 475 KM i 2300 Nm momentu obrotowego. Dzięki zastosowaniu filtra cząstek stałych oraz technologii SCR – katalitycznej redukcji, silnik ten spełnia wymagania normy Euro 6.

Model 5440M9 przede wszystkim adresowany jest do klientów ze Wspólnoty Niepodległych Państw, którzy realizują przewozy do krajów Unii Europejskiej, gdzie wysokość opłat drogowych uzależniona jest od spełniania przez pojazd normy Euro. Czym wyższa norma, tym niższa opłata.

foto: MAZ

Euro 6 na ratunek

Białoruska fabryka już od czterech lat znajduje się w trudnej sytuacji finansowej. Zeszły rok zakończyła stratą 41,15 mln rubli białoruskich (71 mln zł), co i tak było o połowę niższym ubytkiem niż dwa lata temu. Problemy przedsiębiorstwa zaczęły się w roku 2013. Wówczas na rynki WNP wprowadzono konkurencyjny dla wyrobów MAZ-a, rosyjski ciągnik siodłowy Kamaz 5490, wykorzystujący kabinę i silniki Mercedesa. Wraz z nowym modelem, białoruska firma chce o krok wyprzedzić rosyjską konkurencję i mieć możliwość wejścia ze swoimi wyrobami na rynki państw należących do UE.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *