Karetki pogotowia ratunkowego PRL

Pod koniec marca w księgarniach pojawiła się nowa publikacja autorstwa Sławomira Drążkiewicza: „Karetki pogotowia ratunkowego PRL”. Pozycja wydana przez warszawską Agencję CB, prawdopodobnie jest pierwszą książką poświęconą stricte polskim pojazdom sanitarnym.

Sławomir Drążkiewicz, miłośnikom polskiej motoryzacji znany jest jako autor m.in. takich książek jak „Małolitrażowe samochody popularne FSO”, „Samochody terenowe FSO”, czy „Syrena samochód popularny”. W dotychczas wydanych publikacjach przedstawił uwarunkowania polityczne, ekonomiczne i techniczne, w jakich funkcjonowali polscy producenci samochodów.

Liczne fakty autor popierał bogatym materiałem archiwalnym. Zebrany i opublikowany zbiór dokumentów pozwolił również na rozprawienie się z wieloma mitami i przekłamaniami, których w historii polskiej motoryzacji niestety nie brakuje.

PRL tak, ale III RP też

Tytuł: „Karetki pogotowia ratunkowego PRL” sugeruje, że książka powinna dotyczyć ambulansów eksploatowanych w Polsce Rzeczpospolitej Ludowej. Jednak wygląd okładki, na której umieszczono zdjęcia aut wprowadzonych do użytku po 1989 roku, zdradza że ramy czasowe zostały trochę rozciągnięte. Zapewne z tego powodu na pierwszych kilku stronach oprócz przedstawienia historii rozwoju pojazdów sanitarnych na świecie, autor przedstawił zakres nowej publikacji. I tak dowiadujemy się, że w książce poruszono wyłącznie temat karetek opracowanych na bazie konstrukcji samochodów, które były produkowane w PRL lub prace rozwojowe nad nimi, rozpoczęto w tym okresie. Czytelnik nie przeczyta o sanitarkach importowanych wówczas do Polski. W zamian za to dostanie informacje o Lublinach, Honkerach, a także Polonezach – jednym z symboli ratownictwa medycznego lat 90.

Na 262 stronach podzielonych na siedem rozdziałów, przedstawiono pojazdy opracowane w warszawskiej FSO, Przemysłowym Instytucie Motoryzacji (PIMOT), FSD z Nysy, lubelskiej FSC, poznańskiej FSR, Jelczańskich Zakładach Samochodowych oraz w sanockim Autosanie. Autor opisał nie tylko powszechnie spotykane medyczne Warszawy, Polskie Fiaty, Nysy czy Polonezy, lecz także odmiany eksportowe, wersje małoseryjne oraz prototypy. Nie zabrakło informacji o autobusach sanitarnych oraz nadwoziach specjalnych montowanych na ciężarówkach. Ciekawą decyzją S. Drążkiewicza jest przedstawienie prototypów i projektów, które teoretycznie mogłyby zostać zaadaptowane do roli ambulansów, gdyby tylko weszły do produkcji, jak np. Syreny Kombi, czy Żuk B40.

W opisie każdego pojazdu autor przedstawił historię jego powstania i rozwoju, dane techniczne oraz zestawienie elementów wyposażenia specjalnego. Tekst uzupełniają liczne zdjęcia, grafiki oraz rysunki techniczne. Niestety pewnym mankamentem książki jest brak zsynchronizowania przedstawianych ilustracji, ze słowem pisanym. Jest to szczególnie widoczne w dalszych częściach książki. Gdy na stronach 155-160 mamy możliwość zapoznania się ze szczegółowym opisem technicznym prototypowych ambulansów typu A45, wśród tekstu umieszczono zdjęcia Nysy 522. Aby móc porównać różnice między prototypowymi egzemplarzami należy cofnąć się aż o 10 stron. Podobnie, czytając o Żuku B40 oglądamy zdjęcia Lublina 3333, a przy wątku o autobusie Jelcz-Autosan PR110IL umieszczono ilustracje Starów 25L i 660M1 z nadwoziami specjalnymi.

Takie były realia

Sławomir Drążkiewicz w Karetkach pogotowia PRL, podobnie jak we wcześniejszych publikacjach przytoczył szereg informacji, nakreślających sytuację polskiego przemysłu motoryzacyjnego. Opierając się na danych archiwalnych, autor przedstawił przyczyny zaniechania rozwoju wielu projektów oraz problemy, z jakimi zmagali się inżynierowie podczas prób modernizacji produkowanych samochodów lub opracowania nowych konstrukcji. Wśród zaprezentowanych materiałów znalazły się kosztorysy, harmonogramy, raporty oraz notatki z zebrań konstruktorów. Czytelnicy otrzymują informacje m.in. dlaczego dla warszawskiej FSO dalsze modernizacje nadwozia Warszawy Kombi nie były opłacalne. Bardzo dokładnie przedstawiono proces powstawania krótkiej serii karetek Polski Fiat 125p z podwyższonym dachem. Nie zabrakło danych pokazujących, z jak znacznymi problemami zmagano się podczas opracowania konstrukcji sanitarnych odmian Poloneza, Lublina, a także Honkera.

Zaprezentowane w książce informacje są wkładem autora w utrwalaniu faktów historycznych i obalaniu krążących mitów. Wiarygodny materiał źródłowy, często nieprezentowany w innych publikacjach, pokazuje faktyczny stan rozwoju polskiego przemysłu motoryzacyjnego w okresie PRL.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *